Proste złamania u dzieci wymagają przy tym unieruchomienia na okres od trzech do pięciu tygodni. Główne objawy złamania kości obejmują ograniczenie lub niemożność ruchu oraz intensywny ból. Niekiedy w momencie złamania można usłyszeć charakterystyczny trzask. Pojawia się również obrzęk, a czasem też krwawienie.
Złamanie dwukostkowe objawia się podobnie jak innego rodzaju złamania. Typowe są: bardzo silny ból, który dodatkowo nasila się podczas próby obciążania kończyny dolnej lub poruszania stopą; tkliwość palpacyjna. Możliwa jest zmiana obrysu stawu, zwłaszcza, jeśli jednocześnie złamanie jest powikłane zwichnięciem.
Złamania przeciążeniowe to kontuzje, które najczęściej dotyczą piszczeli, kości śródstopia, kości piętowej i strzałkowej. Nie jest to skutek nagłego urazu, a konsekwencja przewlekłych stanów przeciążeniowych, które prowadzą do osłabienia kości. Do złamania tego typu dochodzi stopniowo, nawet kilka tygodni.
Kość łódeczkowata jest jedną z ośmiu kości nadgarstka i jest największą kością szeregu bliższego. Złamanie kości łódeczkowatej jest najczęstszym złamaniem kości nadgarstka i stanowi ok. 80% wszystkich złamań w jego obrębie. Do urazu dochodzi najczęściej podczas upadku na zgięty grzbietowo nadgarstek, tzw. podparcie.
Sojusznikami dobrego wzroku jest również cynk, selen oraz miedź. Witamina B2 wspiera pracę układu nerwowego dziecka, bierze udział w metabolizmie żelaza, odpowiada za funkcjonowanie błon śluzowych i chroni kości (dzieci, które mają optymalne spożycie ryboflawiny, są mniej podatne na złamania kości). To dzięki tej witaminie
Objawem osteoporozy, możliwym do wykrycia bez wykonania specjalistycznych testów diagnostycznych są złamania kości, które pojawiają się nawet przy niewielkich obciążeniach. Do złamań najczęściej dochodzi w kościach, które narażone są na urazy w wyniku potknięcia i upadku, czyli w kościach nadgarstka, przedramienia, biodra i uda.
Biologia- zadania. 1. Obok zdań zawierających prawdziwe informacje dotyczące budowy kości wpisz literę P, a obok zawierających fałszywe informacje – literę F. (0–4) Związki mineralne zawarte w tkance kostnej nadają jej elastyczność i sprężystość. . . . . Budowa kości nie zmienia się wraz z wiekiem. . . . .
W klasyfikacji złamań wyróżniamy ich trzy typy: Złamanie Jonesa - jest to specyficzne złamanie piątej kości śródstopia, a dokładnie jej końcowej części. Ze względu na to, że ta okolica jest wyjątkowo słabo ukrwiona, proces gojenia może przebiegać bardzo długo. Złamania zmęczeniowe - są skutkiem długotrwałego nacisku, a
Kości i z czego są zrobione. Kości dziecka składają się z większej ilości chrząstki niż kości litej. Chrząstka jest bardziej elastyczna niż kość i jest w stanie oprzeć się kompresji oraz zapewnić wsparcie i elastyczność. W przeciwieństwie do kości, chrząstka nie zawiera wapnia w swojej macierzy, włóknach i innych
Kości. Kolejną różnicą między kobietą a mężczyzną jest siła ich układu kostnego. Zwykle mężczyźni mają gęstsze, mocniejsze kości, ścięgna i więzadła niż kobiety. To również ma związek z różnicami hormonalnymi – po menopauzie u kobiet spada poziom estrogenów, które mają wpływ na siłę kości. Obniżenie poziomu
8bcxq. Tkanka kostna jest w stanie ciągłego rozwoju. Praktycznie przez cały czas pewne ilości kości są wchłaniane przez organizm, aby być zastępowane przez nowe. Ilość wchłanianych i zastępowanych kości w młodym wieku powinna być mniej więcej taka sama. Oczywiście drugim warunkiem udanego procesu zastępowania kości jest pełne zdrowie. Jednak, gdy się starzejemy, proces ten ulega spowolnieniu, a nasze kości tracą strukturę i siłę. Każdy z nas z wiekiem doświadcza utraty gęstości kości. Na szczęście tempo tych zmian jak i nasilenie skutków można często poprawić dzięki wczesnej diagnozie i leczeniu. Lekarze oceniają gęstość kości za pomocą testu zwanego densytometrią kości. Co to jest densytometria? Densytometria to inna nazwa testu gęstości kości. Test można wykonać za pomocą promieni rentgenowskich, absorpcjometrii rentgenowskiej o podwójnej energii lub specjalnej tomografii komputerowej. Ten pomiar daje informację, czy występuje zmniejszona masa kostna. Gdy do tego dojdzie, kości są bardziej kruche i podatne na złamania. Badanie gęstości kości służy głównie do diagnozowania: osteopeniiosteoporozyprzyszłego ryzyka złamania. Czego dotyczy densytometria? Procedura testowa zazwyczaj pobiera dane o gęstość kości trzech kości: kręgosłupa, przedramienia i biodra. Inne, wykorzystujące do testowania nadgarstek, palce lub piętę, nie są tak dokładne ze względu na testowanie tylko jednego miejsca w kości. Dlaczego do diagnozowania gęstości kości nie używa się standardowych zdjęć rentgenowskich? Jeśli tradycyjne obrazowanie rentgenowskie wykazuje osłabione kości oznacza to, że osłabienie jest już zbyt zaawansowane, by można je było leczyć. Densytometria może wykryć zmniejszenie gęstości i siły kości na znacznie wcześniejszym etapie. Wtedy leczenie może jeszcze przynosić rezultaty. Co oznacza gęstość kości? Test gęstości mineralnej kości określa, jak bogate są kości w minerały: wapń i fosfor. Densytometria wykorzystuje promieniowanie rentgenowskie o bardzo niskiej energii do pomiaru ilości tych minerałów w kościach. Im wyższą zawartość minerałów wskazuje badanie, tym gęstsze i mocniejsze są kości. Densytometria dla kobie po menopauzie Densytometria kości jest powszechnie stosowana do diagnozowania osteoporozy, która często dotyka kobiety po menopauzie. Co ciekawe, osteoporoza może również występować u mężczyzn. Osteoporoza to choroba, w której dochodzi do stopniowej utraty wapnia w kościach. Powoduje, że kości stają się cieńsze, bardziej kruche, bardziej podatne na złamania i trudno się zrastają. Badanie gęstości kości jest zalecane w przypadku: kobiet po menopauzie w wieku 60 lat lub starszych, u których występują czynniki ryzyka rozwoju osteoporozy,pacjentów z przebytym złamaniem szyjki kości udowej,kobiet po menopauzie, szczególnie jeśli są wysokie lub szczupłe,mężczyzn i kobiet z nadczynnością tarczycy,mężczyzn i kobiet, którzy przez dłuższy czas przyjmowali leki, o których wiadomo, że powodują utratę masy kostnej. Jak przygotować się do badania gęstości kości? Powstrzymaj się od przyjmowania suplementów wapnia przez co najmniej 24 godziny wcześniej, ponieważ mogą zaburzyć wyniki. Na badanie przyjdź w wygodnym ubraniu, które nie ma zamków błyskawicznych, pasków, sprzączek czy guzików wykonanych z metalu. Zdejmij biżuterię. Przed badaniem poinformuj technika, jeśli: w ostatnim czasie miałeś robione podobne badanie (przydatne będą informacje, kiedy były robione),jeśli przed badaniem tomografii komputerowej lub rezonansu magnetycznego wstrzyknięto Ci kontrast,jeśli istnieje możliwość, że jesteś w ciąży. Dlaczego mogę potrzebować testu gęstości kości? Densytometria wykonywana jest głównie w celu wykrycia osteoporozy (słabych kości) i osteopenii (zmniejszonej masy kostnej). Wczesne leczenie pomaga zapobiegać złamaniom kości. Jest to szczególnie ważne u starszych osób, u których powikłania złamań kości związane z osteoporozą są często poważne. Im wcześniej można zdiagnozować osteoporozę, tym szybciej można rozpocząć jej leczenie, aby poprawić stan i zapobiec jego pogorszeniu.
Aparat na zęby dla nastolatka – kiedy jest konieczny? Metalowe druciki na zębach z reguły kojarzą nam się z nastolatkiem. Nie bez przyczyny, to w tym wieku najczęściej decydujemy się na korektę krzywego uzębienia. Ale czy zawsze leczenie u ortodonty jest konieczne i kiedy jest najlepszy czas na jego rozpoczęcie? Zakładać czy nie? Wielu rodziców zastanawia się, czy ich dziecko potrzebuje leczenia ortodontycznego. Decyzja o założeniu aparatu na zęby nie zawsze jest prosta: od nastolatka wymaga chęci i cierpliwości (aparat średnio nosimy 2 lata), a od rodziców poniesienia kosztów. Często jest jednak konieczna, jeśli weźmiemy pod uwagę długoterminowe korzyści terapii. Dla pewności powinniśmy udać się z dzieckiem na wizytę konsultacyjną do ortodonty, który oceni stan uzębienia i doradzi, czy potrzebne jest leczenie. – Już na podstawie oceny zgryzu jesteśmy w stanie stwierdzić, jakie problemy mogą się pojawić w przyszłości. Czasami zęby wyglądają na proste, ale nie są ułożone prawidłowo np. na skutek zgryzu głębokiego, w którym górne siekacze nadmiernie zachodzą na dolne. Innym razem, zęby na pierwszy rzut oka wyglądają na krzywe, ale ich korekta nie jest tak skomplikowana – wyjaśnia lek. stom. Monika Stachowicz z Centrum Periodent w Warszawie. I choć korygować zgryz możemy w zasadzie w każdym wieku, to dentyści zgodnie przyznają, że zdecydowanie korzystniej zdecydować się na to jako nastolatek niż odkładać ten moment w czasie. Dlaczego? Problemy z dziąsłami, bóle stawu, wady wymowy, a nawet wady kręgosłupa Konsekwencje nieleczonych wad zgryzu u młodego, wciąż rozwijającego się człowieka mogą być przyczyną licznych problemów zdrowotnych w wieku dorosłym, stanów zapalnych dziąseł i chorób przyzębia, podatności na próchnicę, co jest częste np. przy stłoczeniach zębów czy ubytków kostnych. Ze względu na nieprawidłowo ułożony zgryz dojść może do zaburzeń stawu skroniowo-żuchwowego. Siły żucia są nierównomiernie rozłożone, a zęby przeciążone. Skutki? – Obolała szczęka, bóle głowy często mylone z migrenami, złe samopoczucie, patologiczne zaciskanie i zgrzytanie zębami. Wiąże się to również z większym ryzykiem urazów mechanicznych, zęby stają się bardziej kruche, podatne na pęknięcia, złamania i szybciej się zużywają. Rośnie też ryzyko problemów z oddychaniem, czego następstwem może być chrapanie i bezdech senny – wymienia ortodontka. Co więcej, zaawansowane wady zgryzu mogą skutkować wadami wymowy, a nawet problemami z kręgosłupem. Wielu badaczy zwraca uwagę, że do wad postawy, np. skoliozy, w szczególności idiopatycznej, dochodzi częściej u osób z wadami zgryzu. Podobnie dzieje się to w przypadku lordozy odcinka lędźwiowego i szyjnego oraz kifozy. Istotnym problemem dla rozwijającego swoje życie towarzyskie nastolatka jest również defekt kosmetyczny, jaki stanowią krzywe zęby. W najbardziej zaawansowanych przypadkach np. zgryzie otwartym czy tyłozgryzie, wady te mogą doprowadzić do zmian w wyglądzie twarzy, np. jej asymetrii, zaburzonych proporcji i wyostrzenia rysów. Bardziej plastyczny zgryz Jeśli już w okresie nastoletnim rozpoczniemy terapię ortodontyczną, możemy uniknąć poważnych powikłań w późniejszym czasie. Z tego względu najwięcej pacjentów rozpoczyna leczenie właśnie w tym wieku. Statystyki mówią, że nawet do 80 proc. osób w wieku między 7. a 18. rokiem życia może wymagać interwencji ortodonty. Czynnikami przemawiającymi za założeniem aparatu u nastolatka są jego styl życia oraz biologia. Po pierwsze, wielu przyjaciół i rówieśników w tym okresie również założy aparat i będzie przechodzić przez ten sam etap. Po drugie, na korzyść działa tutaj rozwijający się jeszcze zgryz. W wieku nastoletnim wszystkie zęby są już wykształcone, ale kość szczęki i żuchwy jest bardziej plastyczna i miękka. – U nastolatka możemy choćby zrezygnować z kortykotomii, dodatkowego zabiegu wspomagającego leczenie ortodontyczne, który czasem wskazany jest u dorosłych i polega na nacięciu blaszki zbitej kości. U pacjenta w wieku kilkunastu lat blaszka nie jest jeszcze na tyle zbita, a kość tak mocno uwapniona jak u dorosłego, stąd leczenie przynosi szybsze efekty i często jest mniej bolesne. Optymalnym momentem na jego rozpoczęcie jest okres między 12. a 14. rokiem życia, kiedy obecne są już wszystkie zęby stałe – mówi ekspertka. Jaki aparat dla nastolatka? Zanim się jednak zdecydujemy na założenie aparatu, ortodonta może nam zlecić wykonanie zdjęć RTG. W diagnostyce wad zgryzu oraz planowaniu leczenia ortodontycznego konieczne jest przede wszystkim zdjęcie cefalometryczne, obrazujące zdjęcie czaszki w pozycji bocznej oraz pantomogram, czyli zdjęcie panoramiczne uwidaczniające wszystkie zęby, ale także otaczające je struktury. Następnie, od rodzaju zdiagnozowanej wady zależeć będzie wybór metody leczenia. W przypadku nastolatków najczęściej stosuje się aparaty ortodontyczne stałe lub nakładki typu Invisalign. Czasami wskazane są również aparaty ruchome, ale raczej u młodszych nastolatków do ok. 12 roku życia. – Aparaty ruchome są zdejmowane, ale generalnie nosi się je przez kilkanaście godzin dziennie, najczęściej w trakcie snu, a także stosuje jako retainer po zdjęciu stałego aparatu. Możne je stosować u nastolatków z uzębieniem mieszanym – częściowo stałym i mlecznym – jednak przy zaawansowanych wadach zgryzu będą mniej skuteczne niż aparaty stałe – mówi dr Stachowicz. Wybór wśród aparatów stałych jest o wiele szerszy niż kiedyś. Dostępne są nie tylko najbardziej popularne aparaty metalowe, ale również aparaty kosmetyczne, np. wykonane z porcelany lub z kryształu górskiego, mniej widoczne na zębach. Dostępne, choć rzadziej stosowane, są aparaty pozbawione gumek mocowanych na zamkach tzw. bezligaturowe oraz aparaty lingwalne (językowe), w których zamki mocowane są do zębów od strony podniebienia. Aparaty stałe można stosować, gdy nastolatek posiada już wszystkie zęby stałe. Alternatywą dla tej grupy aparatów są aparaty nakładkowe typu Invisalign, pozbawione zamków, ligatur i łuków. Są to przezroczyste nakładki, wykonane ze specjalnego termoplastycznego tworzywa SmartTrack, które noszone na zębach stopniowo korygują ich pozycję. Nakładki są praktycznie niewidoczne gołym okiem, dzięki czemu można się w nich swobodnie uśmiechać, można je również zdjąć do jedzenia czy szczotkowania, co poprawia komfort ich użytkowania. – Nakładki tego typu są często zalecane nastolatkom, ponieważ są bardzo dyskretne, nie zaburzają codziennego funkcjonowania i nie wymagają zmiany nawyków, gdyż można je z łatwością zdjąć. W przypadku leczenia Invisalign nastolatek nie musi rezygnować z aktywnego trybu życia, sportu czy grania na instrumentach muzycznych. Nie musi też sobie odmawiać jedzenia określonych grup produktów, np. twardych, chrupiących czy kleistych typu orzechy, popcorn, jabłka czy guma do żucia, które nie są zalecane przy aparatach stałych. Zaletą jest również mniejszy ból, występujący przy noszeniu nakładek – wyjaśnia ortodontka. Jak przebiega takie leczenie? Młody pacjent po wcześniejszym komputerowym badaniu zgryzu i wykonaniu cyfrowego wycisku uzębienia u dentysty, dostaje indywidualnie zaprojektowany komplet nakładek do noszenia w domu. Jeden komplet nosi zwykle 22 godziny na dobę i po 1-2 tygodniach wymienia na nową parę. Taka formuła redukuje ilość wizyt u ortodonty. Alignery w wersji dla nastolatków posiadają też specjalne niebieskie wskaźniki zużycia, które wraz z upływem czasu blakną sygnalizując czas noszenia nakładek nastolatkowi, rodzicom i dentyście. Dodatkowo, nakładki dostosowane są pod rozwijający się jeszcze zgryz nastolatka, np. dopasowane do wyrzynających się zębów stałych. W zależności od rodzaju wady i wyboru aparatu średnie leczenie u ortodonty trwa od 1,5 roku do 3 lat. W przypadku alignerów jest ono zazwyczaj krótsze niż leczenie aparatem stałym. Idole dają przykład Jeszcze kiedyś metalowy aparat na zębach kojarzony był z obciachem, teraz coraz częściej młodzi chwalą się nim jak modnym gadżetem, porównywalnym ze smartfonem czy tabletem. Wpływ ma na to nie tylko rozwój technologii, która sprawia, że aparaty stają się coraz bardziej estetyczne i nowoczesne. Z pewnością znaczenie ma tu również fakt, że coraz częściej to idole naszych dzieci dają im taki przykład. Aparaty nosili Kendall Jenner, Justin Bieber czy Emma Watson znana z serii kinowych hitów o Harrym Potterze. Dziś bez skrępowania przezroczysty aparat na zębach pokazuje w swoim teledysku 17 – letnia idolka nastolatek, wokalistka Billie Eilish. – Choć aparat jest dziś czymś znacznie bardziej oczywistym i mniej wstydliwym, to w dalszym ciągu wielu młodych ludzi chętniej decyduje się na jego założenie śladem kogoś, kogo lubią, a kto ma podobny problem do nich. To dodaje im pewności siebie – przekonuje ortodontka. Jak wybrać dobry krem z filtrem do opalania i nie ryzykować? O tym, jak ważna jest ochrona przed słońcem, nikogo nie trzeba dziś chyba przekonywać. Dla nikogo zaskoczeniem nie powinno być… Henna do włosów – sposób na zdrową koloryzację włosów Henna do włosów staje się coraz popularniejszym sposobem na koloryzację włosów wśród włosomaniaczek. Na czym polega hennowanie włosów, jakie mamy… Poznaj 7 wakacyjnych kosmetyków do pielęgnacji i makijażu, których nie może zabraknąć w Twojej kosmetyczce Czekasz na urlop? Czujesz niepokój, czy wszystko zamkniesz przed wyjazdem, ale jednocześnie nie możesz doczekać się wymarzonych wakacji? W ferworze… Piękny i intensywny kolor na dłużej? Teraz to możliwe! Zatrzymaj kolor z nową serią LUMI Color Art Desirée! Piękny i intensywny kolor na dłużej? Teraz to możliwe! Nowa linia… Jak jeść lżej, a nadal smacznie? Lato w kuchni! #zdrowoismacznie Lato obfituje w sezonowe warzywa i owoce, które nie tylko dostarczają wartościowych witamin i mikroelementów, ale także doskonale smakują. Ponadto… Gęste i mocne w ciąży, rzadkie i cienkie po porodzie – jak radzić sobie ze zmianą kondycji włosów? #Ciąża może dawać różne symptomy: od mdłości, przez reakcje skórne czy wyczulone zmysły, aż po te bardziej pozytywne, na które… Tonizacja do zadań specjalnych Optymalne pH, anti-ageing i ukojenie. Jak wybrać odpowiedni tonik, wyjaśnia kosmetolog Tonizacja stanowi jeden z kluczowych elementów codziennego rytuału pielęgnacyjnego. Jej celem jest normalizacja pH skóry po myciu i demakijażu… ale… Moda i trend czy ponadczasowość? Poznaj 5 kroków do niezbędnej minimalistycznej garderoby Kolekcje kapsułowe to ponadczasowa koncepcja czy chwyt marketingowy? Spopularyzowane przez Donnę Karan kolekcje Capsule zostały zaadoptowane przez mistrzów zrównoważonego rozwoju,… Dla dzieci kupujemy kosmetyki ekologiczne, dla siebie nie – skąd ten paradoks? Gdy na świecie pojawia się dziecko, rodzice pragną dać mu to, co najlepsze. Wśród produktów w wyprawce muszą znaleźć się… Smaki, za którymi nie przepadałeś jako dziecko, a które pokochasz jako dorosły Dzieci zwykle nie lubią jeść tego, co zielone, co ma specyficzny zapach lub konsystencję. Wśród przedszkolaków ciężko znaleźć amatorów groszku,… 5 faktów o późnym macierzyństwie, które powinnaś znać Późne macierzyństwo, czyli jakie? Wiele kobiet zadaje sobie pytanie, gdzie leży ta granica. Średni wiek kobiet rodzących w Polsce co… Stabilność, lekkość i amortyzacja. ASICS wprowadza nową odsłonę butów biegowych GEL-KAYANO 29 Marka ASICS wprowadza na rynek nową odsłonę kultowych biegówek GEL-KAYANO 29. Celem japońskich designerów było stworzenia wysokiej jakości butów stabilizujących,…
Zdrowe zakupy Gdy niebo jest szczelnie zasnute przez chmury, niedostatek słońca może negatywnie wpływać na zdrowie, szczególnie w przypadku najmłodszych. Niedobór witaminy D, której syntezę umożliwia słońce, obecnie jest uważany za istotny problem u dzieci, zwłaszcza poniżej 5 lat. Ilość przypadków krzywicy (zmiękczenia i deformacji kości) wzrasta. Istnieją również dowody na związek między „słoneczną witaminą” a innymi problemami zdrowotnymi, począwszy od alergii i egzemy, na autyzmie i chorobach psychicznych kończąc. Bardziej szokuje jednak to, że niedobór witaminy D może mieć związek z zespołem nagłej śmierci niemowląt (SIDS), jednej z głównych przyczyn zgonów maluchów poniżej 12 miesiąca życia. Witamina D2 czy D3? W aptekach jest dostępna zarówno witamina D2 (ergokalciferol), jak i D3 (cholekarciferol). Większość ekspertów jest zdania, że lepsza jest witamina D3, ponieważ: Jest bardziej naturalna, organizm potrafi syntetyzować ją pod wpływem słońca, w przypadku witaminy D2 nie jest w stanie tego zrobić. Wydaje się mniej toksyczna niż witamina D2. Ma silniejsze działanie, osiąga większe poziomy wzrostu stężenia we krwi. Jest także bardziej stabilna od D2. Przebadano ją na większej ilości prób w testach klinicznych. Słońce a SIDS W 2012 r. dwóch pediatrów-patologów z Wielkiej Brytanii odkryło, że istnieje związek między niedoborem witaminy D a znaczącą ilością zgonów z powodu śmierci łóżeczkowej oraz zgonów z przyczyn niewyjaśnionych. Wyniki uzyskane przez dr Irenę Scheimberg z London Royal Hospital w Whitechapel oraz dr Martę Cohen ze Szpitala Dziecięcego w Sheffield były rezultatem badań podjętych po tym, jak dr Scheimberg rozpoznała krzywicę wrodzoną u 4-miesięcznego dziecka, którego rodziców oskarżano o doprowadzenie do jego śmierci wskutek potrząsania nim. Chana Al-Alas i Rohan Wray zostali oczyszczeni z zarzutu zamordowania ich syna, Jaydena, ponieważ sędzia uznał, że złamania, które – jak podejrzewano – były objawem znęcania się, mogły być wynikiem ciężkiej krzywicy, na którą cierpiała również matka zmarłego chłopca. – Głęboki niedobór witaminy D sprawia, że kości niemowląt są ekstremalnie słabe i podatne na złamania nawet przy najmniejszym naprężeniu – wyjaśnia dr Scheimberg. Przypadek Jaydena sprawił, że zainteresowano się innymi przypadkami gwałtownej śmierci łóżeczkowej. Dr Scheimberg odkryła 30 wystąpień niezdiagnozowanego niedoboru witaminy D u dzieci zmarłych w samym tylko Londynie, przy czym w trzech sytuacjach deficyt ten był prawdziwą przyczyną zgonu. W tym samym czasie w Yorkshire, dr Cohen stwierdziła, że u 45 dzieci, które – jak się wydawało – zmarły z przyczyn naturalnych, niedobór witaminy D był umiarkowany do głębokiego, głównie w pierwszym roku życia. Witamina D w autyzmie Badanie przeprowadzone w Arabii Saudyjskiej dowiodło, że dzieci dotknięte autyzmem mają znacząco niższy poziom witaminy D we krwi niż dzieci zdrowe, a im niższy wskaźnik tej witaminy, tym wyższy wynik w skali oceny autyzmu dziecięcego. Badanie ujawniło również najbardziej prawdopodobny mechanizm powstawania tej zależności. Większość (70%) dzieci z autyzmem wykazywała zwiększony poziom przeciwciał w mózgu, który może zakłócać przekazywanie sygnału pomiędzy neuronami. To z kolei mogłoby wyzwalać objawy tej choroby u dzieci predysponowanych genetycznie. W badaniu tym stwierdzono, że im większy niedobór witaminy D, tym wyższe stężenie przeciwciał i cięższe objawy schorzenia. Obie lekarki opublikowały prace, wykazujące związek między niedoborem witaminy D a nagłą śmiercią łóżeczkową niemowląt. W badaniu dr Cohen, analizującym 41 przypadków post mortem, stwierdzono, że „istotny odsetek niemowląt i dzieci zmarłych nagle i niespodziewanieto dzieci z nieprawidłowym poziomem witaminy D we krwi”. Spośród 25 dzieci, które zmarły z przyczyn niewyjaśnionych, 76% miało niedobór witaminy D. Badanie dr Scheimberg, obejmujące 52 przypadki post mortem, wykazało, że „ciężka krzywica w połączeniu z głęboką hipokalemią (niskim stężeniem potasu we krwi) może być przyczyną nagłej śmierci niemowląt i małych dzieci”. W publikacji tej zawarto wniosek, że oznaczenie poziomu witaminy D może być istotnym czynnikiem, wskazującym przyczynę zgonów z przyczyn niewyjaśnionych. Wyniki tych badań są niepokojące, dlatego muszą być potwierdzone na większej próbie, jednak stanowią one ważny argument w podnoszonej teraz kwestii powszechnej suplementacji witaminy D u dzieci poniżej piątego roku życia. Obecnie zaleca się jej dodawanie do diety w tej grupie wiekowej (podobnie jak w przypadku osób starszych oraz kobiet w ciąży). Analizy wykazały, że 1/4 małych dzieci cierpi na niedobór tej substancji. Dane z brytyjskiego systemu opieki zdrowotnej wskazują, że liczba przypadków krzywicy w ciągu ostatnich 10 lat wzrosła ponad czterokrotnie. Maluchy spędzają więcej czasu w pomieszczeniach, a latem zaleca się unikanie słońca, aby zapobiec rakowi skóry, który – jak się uważa – jest wywoływany promieniowaniem ultrafioletowym. Niedobór witaminy D jest szkodliwy nie tylko dla kości. Badania potwierdzają, że jest on przyczyną wielu różnorakich problemów zdrowotnych. Nie tylko kości Bibliografia Pediatr Dev Pathol, 2013; 16: 292–300 Pediatr Dev Pathol, 2014 Jul 14; Epub ahead of print J Allergy Clin Immunol, 2012; 129: 865–7 Nutrition, 2014; 30: 1225–41 Int Arch Allergy Immunol, 2012; 157: 168–75 F1000Res, 2013; 2: 159 Lancet, 2001; 358: 1500–3 Arch Dis Child, 2008; 93: 512–7 Mayo Clin Proc, 2013; 88: 1378–87 J Hum Lact, 2013; 29: 163–70 Ostatnie badania przeprowadzone przez Australijczyków wykazują, że dzieci, mieszkające w rejonach o niedostatecznym nasłonecznieniu, a w konsekwencji narażone na niedobór witaminy D, są bardziej narażone na alergie pokarmowe i skórne – w porównaniu z dziećmi żyjącymi na obszarach nasłonecznionych. Prawdopodobieństwo wystąpienia alergii na orzeszki ziemne było sześć razy większe w rejonach mniej nasłonecznionych, natomiast alergii skórnej – dwukrotnie większe. W rejonach mniejszego nasłonecznienia, dwukrotnie większe było również prawdopodobieństwo wystąpienia alergii na jajka. W innym badaniu australijskim odkryto, że dzieci matek, które spożywały w czasie ciąży pokarmy bogate w witaminę D (jak jajka czy tłuste ryby) były znacząco mniej zagrożone wypryskiem alergicznym, astmą i katarem siennym. Istnieją także dowody, że niedobór witaminy D jest głównym czynnikiem ryzyka rozwoju astmy. Z niskim poziomem witaminy D w organizmie związane są ponadto zaburzenia psychiczne. Badanie przeprowadzone na Uniwersytecie Oregon Health & Science w Portland dowiodło, że dzieci z ciężkimi zaburzeniami psychiatrycznymi, w tym psychozami, miały mniejsze stężenie tej witaminy w organizmie, niż zdrowe maluchy. Ponadto 21% dzieci z ciężkimi objawami psychiatrycznymi miało niższy poziom tej substancji oficjalnie zalecanego podczas gdy problem ten dotyczył tylko 14% dzieci bez zaburzeń psychicznych. Chociaż te różnice nie miały żadnego statystycznego znaczenia, najsilniejszy związek wykazano pomiędzy niedoborem witaminy D a takimi zaburzeniami psychotycznymi, jak schizofrenia, co potwierdzają wcześniejsze doniesienia. Autorka badania, Keith Cheng, mówi, że rola witaminy D w utrzymywaniu prawidłowej pracy mózgu pozostaje nieznana, ale wiadomo, że receptory witaminy D znajdują się w rozmaitych komórkach tego narządu. – Nie wiadomo, co dokładnie się dzieje, kiedy te receptory nie są aktywne – mówi Cheng – ale wiemy, że nie znajdują się tam bez powodu. Witamina D w cukrzycy Inni naukowcy sugerują, że niedobór witaminy D zwiększa ryzyko cukrzycy. Badanie prowadzone przez ponad 30 lat 12 tys. dzieci w Finlandii wykazało, że dzieci regularnie przyjmujące suplementy z witaminą D są mniej zagrożone cukrzycą typu 1, podczas gdy te, u których podejrzewa się krzywicę, cierpią na cukrzycę typu 1 ponad trzykrotnie częściej. Z danych wynika, że dzieci regularnie otrzymujące 2000 witaminy D (tyle wynosi aktualnie zalecana dawka cierpią na cukrzycę o 80% rzadziej niż te, które przyjmują mniejsze dawki. Niedawno naukowcy ze Stockport w Wielkiej Brytanii zaprezentowali wyniki badań nad rolą suplementacji witaminy D u niemowląt w profilaktyce cukrzycy. Stwierdzili oni, że dzieci, które otrzymywały więcej witaminy D, były o 30% mniej zagrożone cukrzycą w przyszłości niż dzieci, które nie przyjmowały tej substancji. Memory Bank 120401a - Crepuscular Rays from Karen Abad on Vimeo. Słońce - na zdrowie! Przytoczone badania wskazują, że witamina D chroni przed wieloma różnymi chorobami, w tym nowotworami, chorobami serca, a nawet zgonem. Pojawia się jednak pytanie: ile należy jej zażywać, aby odczuć dobroczynne skutki tej praktyki? Jak wiadomo, najlepszym źródłem witaminy D jest słońce, ponieważ powstaje ona w skórze pod wpływem promieni słonecznych. Ekspozycja na światło słoneczne nie jest jednak zalecana dzieciom poniżej szóstego miesiąca. Ponadto wiele dzieci nie spędza na powietrzu tyle czasu, aby wyprodukować dostateczną ilość tej witaminy, szczególnie zimą. Obecnie w Wielkiej Brytanii zaleca się podawanie 280-340 witaminy D dzieciom poniżej piątego roku życia oraz 400 kobietom ciężarnym i karmiącym. Jednak zdaniem niektórych ekspertów, Mike’a Fischera z Vitamin D Association, ilość ta naraża na niedobór dzieci poniżej szóstego miesiąca. Niemowlętom karmionym sztucznie podaje się wystarczającą ilość witaminy D, ponieważ mleko modyfikowane jest wzbogacone o 400 tej witaminy w wersji L lub D. Z kolei te karmione naturalnie nie otrzymują z mlekiem matki dostatecznej ilości tej substancji. Badanie, w którym oznaczono stężenie witaminy D u dzieci karmionych wyłącznie piersią i nieotrzymujących suplementów z witaminą D,wykazało, że aż 45% z nich było zagrożonych krzywicą. Z tego względu, Vitamin D Association radzi, aby wszystkie dzieci karmione piersią otrzymywały krople z witaminą D3 (do kupienia w aptekach). Suplementację należy rozpocząć w pierwszych tygodniach życia. Alternatywnie witaminę D w wysokich dawkach może przyjmować matka karmiąca piersią. Aby w pokarmie znalazła się jej wystarczająca ilość, kobieta powinna jednak zażywać dawkę 15-krotnie większą niż aktualnie zalecana (400 dziennie)14. Z tej racji, wielu ekspertów, w tym Bruce Hollis – profesor pediatrii na Medical University of South Carolina (USA) – oraz organizacje, takie jak Vitamin D Council, zalecają kobietom ciężarnym i karmiącym witaminę D w dawce 4000-6000 dziennie. Porcja dla dzieci karmionych sztucznie oraz tych powyżej 6 miesiąca również jest prawdopodobnie zbyt niska. Vitamin D Council sugeruje podawanie niemowlętom codziennie do 1000 witaminy D, natomiast starszym dzieciom i nastolatkom 1000 na dobę na każde 11 kg masy ciała. Chociaż indywidualne zapotrzebowanie może być różne, niniejsze zalecenia pomagają nie tylko zapobiegać niedoborom witaminy D, ale też zwalczać zaburzenia spowodowane jej niedoborem. Autor publikacji: