Znajdź najlepsze ceny na Motor Club na wynajem aut w mieście Kreta i przeglądaj opinie klientów. Zarezerwuj online już dziś, korzystając z usług największej wypożyczalni aut w internecie.
Sprawdź, jaką ofertę ma dla Ciebie wypożyczalnia samochodów na terenie Nowej Huty w Krakowie. Naszym klientom – mieszkańcom Krakowa i turystom – oferujemy nowe, maksymalnie trzyletnie samochody w różnorodnych wersjach dopasowanych do potrzeb. Dysponujemy modelami: miejskimi i kompaktowymi, crossover i kombi. Dbamy nie tylko o
Wynajem Aut Kreta Chania Lotnisko Chania International Airport „, Ioannis Daskalogiannis (CHQ) znajduje się bardzo blisko do Souda Bay na półwyspie Akrotiri, 15 km od miasta Chania na Krecie . Taxi jest najbardziej popularnym środkiem transportu, aby dostać się pomiędzy lotniskiem i Chania.
Ile kosztuje wypożyczenie samochodu na Krecie, przy założeniu, że chcemy wynająć najtańsze dostępne samochody. Koszt wypożyczenie samochodu na Krecie zaczyna się w okolicach 950-1000 złotych za tydzień. W tej cenie możemy liczyć na wynajem niewielkich miejskich pojazdów, takich jak Hyundai i10, Fiat Panda czy Suzuki Calerio.
Zabierz swoje auto wypożyczone w Smart Car Rental Kreta do małej nadmorskiej wioski Koutsounari, oddalonej zaledwie 6 km na wschód od Jerapetry, gdzie będziesz mógł cieszyć się niezapomnianymi rodzinnymi chwilami w ciszy i spokoju. Następnie autem z naszej wypożyczali udaj się na południe, gdzie będziesz mógł odpocząc na plaży
Specjalne oferty dostępne tylko przez e-mail. Nigdy już nie przegap okazji! Porównaj oferty wynajmu samochodów w mieście Hersonissos i znajdź najlepsze marki w najniższej cenie. Zarezerwuj online już dziś, korzystając z usług największej wypożyczalni aut w internecie. Zaoszczędź na wynajmie aut luksusowych, ekonomicznych i
Jest to międzynarodowe lotnisko, na którym znajdziemy sklepy, restauracje, kawiarnie, parking mogący pomieścić 400 samochodów oraz nasze wypożyczalnie aut lotnisko Korfu, oferujące bardzo bogaty wybór pojazdów. Jeśli zatem zdecydujesz się na wynajem samochodu osobowego lotnisko Korfu możesz wypożyczyć auto w wersji sedan lub
Może najlepszym rozwiązaniem jest Wynajem samochodu w Port lotniczy Stambuł-Atatürk. Powinno to być wolna od stresu, ponieważ istnieje wiele firm, Wynajem aut dostępnych. Istnieje kilka zalet, które pochodzą z wypożyczalnia samochodów, które obejmują;
Znajdź najlepsze ceny na Thrifty na wynajem aut w mieście Kreta i przeglądaj opinie klientów. Zarezerwuj online już dziś, korzystając z usług największej wypożyczalni aut w internecie.
Loty: 458. Kilometry: 714 422. Kilka słów o niedawnym wynajmie samochodu na lotnisku na Santorini. Pośrednik: Economy car rentals. Wypożyczalnia: Surprice. Samochód: mieliśmy rezerwację na Kia Picanto lub podobny. Dostaliśmy Seata Mii. Opcja full-full, bez limitu km, podstawowe ubezpieczenie.
Gyc1zE. Ostatni dzień wyjazdów często jest bardziej nudny, bo wrzuca się tam zapychacze czasu – żeby coś jeszcze zrobić, ale jednak nie za dużo, bo trzeba zdążyć na samolot do domu. Tym razem jednak w ostatni dzień wyjazdu na Kretę przeżyliśmy przygodę…! 😀 Zaczęło się od tego, że od dawna chciałam wynająć samochód w trakcie jakiegoś zagranicznego wyjazdu. Długo brakowało mi pewności siebie, ponieważ prawko zdałam 3 lata temu i od tego czasu siadłam za kółkiem może 3 razy na krótko (wliczając małą przejażdżkę po San Cristobal w Meksyku). Nie miałam więc dużego doświadczenia i jestem u nas w chwili obecnej jedynym kierowcą. Jakoś w kwietniu ogarnęłam sobie 2 lekcje z instruktorem, żeby przypomnieć sobie jak się jeździ i zobaczyć, czy ciągle daję radę. Potem raz wypożyczyłam Vozillę na jakieś 20 minut (fajnie się jeździ na automacie!). Okazało się, że całkiem nieźle mi idzie i nie ma się co martwić. Podczas wyjazdu wciąż miałam wątpliwości, bo tyle się słyszy, że wypożyczalnie chcą naciągnąć na hajs po oddaniu samochodu, więc nie mogłam się zdecydować. Ostatniego dnia jednak musieliśmy wymeldować się z wynajmowanego mieszkania o godzinie 11, a lot był dopiero o 21. Nie wiedzieliśmy co ze sobą zrobić i wypożyczenie samochodu wydało się super pomysłem – nie będzie trzeba się martwić o bagaż, wrzucimy go po prostu do bagażnika. Pierwszy kontakt z wypożyczalnią samochodów Martwiłam się dość mocno, bo zupełnie nie wiedziałam, czego się spodziewać. Poczytałam sporo w internecie, ale jednak niewiele mi to dało. 😉 Pierwszą moją watpliwością była karta kredytowa, którą ponoć zawsze wymagają, a której nie mamy ani ja ani Czarek. Odwiedziliśmy jedną wypożyczalnię i powiedziano nam, że faktycznie bez niej nie da rady. Skierowali nas jednak do innej, gdzie nie była ona konieczna. Była to zaskakująco dobra wiadomość. Dziwniej zrobiło się, kiedy dowiedzieliśmy się również, że nie trzeba tam wpłacać żadnej kaucji – skoro nie biorą danych karty kredytowej, to jak zabezpieczą się przed potencjalnymi szkodami? Zastanawiałam się, czy powiedzieć w wypożyczalni, że jest to nasz pierwszy raz – oczekiwałam, że wtedy powiedzą nam wszystko, co musimy wiedzieć, ale z drugiej strony obawiałam się, czy nie zatają jakichś ważnych informacji (bo oczywiście będą chcieli zrobić nas w bambuko! 😉 ). W końcu powiedzieliśmy o tym, prosząc o jak najwięcej info. Kobieta, która nas obsługiwała, trochę kaleczyła angielski. I była dość oszczędna w słowach. Możliwe, że jedno było powiązane z drugim. Poinformowała nas o cenie pożyczenia samochodu, o tym, że możemy go oddać na lotnisku, zapytała czy mamy 23 lata i czy chcemy zarezerwować go na jutro (zjawiliśmy się tam dzień przed wyjazdem). I w sumie to chyba było wszystko. Ostatecznie jednak sprawdziliśmy opinię o wypożyczalni na Google (nie było ich wiele) i zdecydowaliśmy się zaryzykować. Te bezpieczniejsze zakręty w górach 😉 Odbiór autka Rano następnego dnia zjawiliśmy się w wypożyczalni z bagażami i samochód już na nas czekał. Kobieta spisała dane mojego prawa jazdy i dała mi umowę do podpisania. Okazało się, że samochód ma nie tylko OC, ale i AC oraz jest „ubezpieczony na wszystko”. No w sumie to prawie, bo ubezpieczenie nie obejmowało dróg szutrowych (tylko asfaltowe), a w szczególności drogi na plażę Balos, które jest dość trudna (było to wyszczególnione). Lusterka, szyby, opony ani podwozie również nie były ubezpieczone, chociaż można było taką dodatkową opcję wykupić za €10 za dzień. Zgaduję, że z tego powodu nikt nie pytał o kaucję, bo samochód był ubezpieczony także od kradzieży. 😉 Wkładu własnego brak (widziałam takie informacje na ich stronie, którą sprawdziłam po rezerwacji). Tak właściwie to w umowie było wpisane €300, ale jak zwróciłam na to uwagę to kobieta to zamazała, informując mnie, że ubezpieczalnia wszystko pokrywa. Brzmiało zbyt pięknie, aby było prawdziwe. 😉 Wciąż z pewnymi wątpliwościami podpisałam umowę i odebrałam kluczyki. Jak chcieliśmy zrobić zdjęcia samochodu na wypadek dodatkowych rys bądź ich braku przy oddawaniu auta, usłyszeliśmy, że to niepotrzebne, bo i tak autko ubezpieczone jest „od wszystkiego”. No cóż… 🙂 Wzięliśmy jakieś maleństwo z niewielkim silnikiem, które nie wyglądało jak prawdziwy pojazd, a prawie jak duża zabawka robiąca „pyr pyr”. 😉 Obczailiśmy kilka miejsc, które chcieliśmy obejrzeć i po szybkim śniadaniu ruszyliśmy w drogę. Krętymi drogami po górach Najpierw pojechaliśmy obejrzeć wąwóz Theriso, przez który można było przejechać samochodem i który znajdował się niedaleko Chanii. Nie chcieliśmy oddalać się zbytnio, żeby jednak nie okazało się, że gdzieś się zgubimy i nie starczy nam czasu, aby dotrzeć na lotnisko. Jechaliśmy krętą i pustą drogą przez jakieś 20 minut, podziwiając skały po obu stronach… A raczej to Czaro podziwiał, ponieważ ja skupiałam się na drodze. Nigdy nie jechałam w takich warunkach i wolałam patrzeć przed siebie, zwłaszcza, że niedoświadczony kierowca, odwracając głowę na bok, automatycznie przekręca całe ciało w tą samą stronę (a co za tym idzie i kierownicę 😉 ). W wąwozie Theriso Zatrzymałam się na poboczu, żebym i ja mogła pstryknąć fotkę i trochę się rozejrzeć. Nie było zbyt wiele miejsc, gdzie można było stanąć – droga była wąska tak bardzo, że czasem ciężko było wyminąć samochód nadjeżdżający z naprzeciwka albo trzeba było wyjechać na środek przy zakręcie. Na wszelki więc wypadek w tej drugiej sytuacji trąbiłam cicho, żeby uniknąć zderzenia. Na szczęście ruch był bardzo mały, więc nie martwiłam się za bardzo. Za drugim razem zjechałam na pobocze i gdy zaciągnęłam hamulec ręczny oraz puściłam nożny, samochód zaczął staczać się w dół (!) – do tyłu, bo staliśmy pod górkę. Chcieliśmy więc jechać dalej, ale miałam spory problem, aby stamtąd wyjechać, nawet ruszając z ręcznego. Okazało się, że pobocze pełne jest małych kamieni, na co początkowo nie zwróciłam uwagi. Próbowałam chyba z 6 razy wyjechać, coraz bardziej się denerwując, że tu utkniemy. Mój umysł powoli zaczynał zastanawiać się, co będzie jeśli nie dam rady wyjechać. Im bardziej się denerwowałam, tym gorzej mi szło. 😛 A do tego poczułam zapach palonego sprzęgła, chociaż początkowo zastanawiałam się, czy to nie silnik zbyt bardzo się nagrzewa, bo mocno gazowałam, a było powyżej 30 stopni. 😛 😀 Na szczęście Czaro (jako nie-kierowca) wpadł na genialny pomysł, żeby spróbować wytoczyć się do tyłu, skoro nie możemy pojechać do przodu. Mieliśmy właściwie jedno, a może dwa podejścia, ponieważ pobocze było krótkie, ale udało się od razu (uff!). Tylko bez nerwów… Trochę się zdenerowałam, więc po raz kolejny musiałam się zatrzymać, żeby trochę odetchnąć – po kilku minutach znaleźliśmy miejsce bez kamieni i nie pod górkę, gdzie dość łatwo było wjechać i wyjechać. Pomyślałam sobie, że jako kierowca muszę zachować zimną krew, bo jeśli zrobię błąd, może nas to wiele kosztować. Zwłaszcza, że prawie nie jechaliśmy prostą drogą, potem zakręty zrobiły się bardzo ostre, a między nami i przepaścią nie zawsze były barierki, więc nic nas nie powstrzymywało przed spadnięciem w dół. 😉 Byłam z siebie dumna, że potem faktycznie w ogóle się nie stresowałam. Zapewne adrenalina miała w tym swój wkład, bo nawet nie szczególnie miałam apetyt, a ja przecież kocham jeść! 😀 No i tak na spokojnie jechaliśmy przed siebie z perspektywą zawrócenia za jakiś czas i skierowania się w stronę Chanii. Nie wzięliśmy jednak pod uwagę, że znaki wcale nie są takie jasne i skręcimy nie w tą stronę co trzeba. 😀 Zawrócenie nie wchodziło w grę, bo trzeba by to było zrobić na wąskiej drodze, z ryzykiem kolizji, w dodatku będąc pod górkę. A taka opcja bardzo mi się nie podobała. Jechaliśmy więc dalej, coraz bardziej pod górę. Wdrapywaliśmy się chyba na szczyt jednej z gór otaczających wąwóz. 😀 Ale ja wciąż zachowywałam spokój. Czarek ponoć mniejszy, ale robił dobrą minę do złej gry, żeby mnie nie stresować (już i tak chyba nie dałby rady :P). Na kursie prawa jazdy uczyli mnie, że jedynka jest do ruszania z miejsca, a potem się o niej zapomina. I tak chciałam robić tutaj, ale Czarek uświadomił mi, że to też jest bieg. ;P I że jeśli na dwójce mam małe obroty (gaz prawie do dechy, a obroty na poziomie 3 tysięcy) to przecież mogę jeszcze zrzucić bieg (duah!). 😀 I w czasie tej wyprawy bardzo się z żyłam pierwszym biegiem, którego używałam dość sporo. 😉 Hamowanie silnikiem też nieźle przećwiczyłam, często nawet jadąc na jedynce. 😀 Nasz pyr-pyrek pod górkę prawie się krztusił, ale w dół rozpędzał się bardzo mocno. Taką właśnie popierdziawką wybraliśmy się w góry. 🙂 Następnym razem chyba będziemy wypożyczać autko z większym silnikiem i napędem na 4 koła. 😀 Pierwsze wrażenia Jeździliśmy tak ze 3 godziny zanim dotarliśmy z powrotem do cywilizacji znajdującej się równo z poziomem morza. 🙂 Ten wyjazd to był nie tylko sprawdzian moich umiejętności jako kierowca, ale także cierpliwości. I jak już pisałam – byłam z siebie dumna, bo myślę, że zdałam go na piątkę. 😉 Wiem, że mogło być lepiej i sprawniej, ale nie było potrzeby się spieszyć, skoro ruch był mały, a najważniejsze, żeby dotrzeć do celu bezpiecznie. Ogólnie dałam radę i prowadziłam całkiem dobrze (sam Czarek to przyznał i wiem, że mi nie słodził :P), tylko czasem brakowało mi ogłady i kreatywności. To nie był jednak koniec wycieczki (ale przygód tak) i po obiedzie pojechaliśmy na plażę Kalathas i tam trochę odpoczęliśmy. Plaża jest niewielka, ale – tak samo jak w Nea Chora – tam również był ratownik, przebieralnia oraz leżaki z parasolami. No i knajpka, gdzie można było coś zjeść i wypić. Na koniec zajechaliśmy jeszcze do monastyru Agia Triada znajdującego się jakieś 10 minut samochodem od lotniska. Było to dość małe miejsce, ale zdecydowanie warte zobaczenia. Wchodziliśmy w różne zakamarki, bo cały monastyr był śliczny! 🙂 Na lotnisku oddaliśmy samochód i nie dostaliśmy żadnego potwierdzenia (o zgrozo!) – naprawdę chyba balansowaliśmy na krawędzi z tym wypożyczeniem auta. 😉 Na wszelki wypadek zrobiliśmy więc zdjęcie samochodu z logo wypożyczalni, żeby mieć jakiś dowód, że auto stało na lotnisku. Jeszcze im nie wystawiłam opinii, bo wciąż gdzieś w głowie siedzi mi, że może jeszcze się skontaktują, bo coś będzie nie tak. 😉 Może za miesiąc będzie już bezpiecznie… 😀 Praktycznie Wypożyczalnia nazywała się Sunny. Tak jak pisałam, ubezpieczenie obejmowało tylko drogi asfaltowe. Nie można było jechać na Balos. Karta kredytowa ani kaucja nie były potrzebne. Mieliśmy pełne ubezpieczenie (OC i AC, €0 wkładu własnego), nie obejmowało jednak szyb, podwozia, lusterek i opon. To mogliśmy wykupić za dodatkowe €10 za dobę, ale że braliśmy auto tylko na jeden dzień i nie spodziewaliśmy się żadnych ekscesów, to stwierdziliśmy, że nie ma co wariować. 😛 Ogólnie samochód kosztował €40 za dzień, plus €10 dodatkowe za odstawienie na lotnisko. Taksówka na lotnisko kosztowała nas wcześniej €25, więc myślę, że był to niezły deal. 😉 Jest to całkiem wygodny sposób podróżowania, więc myślę, że jeszcze ie raz skusimy się na wypożyczenie auta, tylko może przemyślimy to trochę lepiej. 😉 Plan całej podróży z zaznaczonymi punktami na mapie znajdziesz tutaj. Nisia Agia Triada Szukasz inspiracji na kolejną podróż? Chcesz poczytać o konkretnym miejscu? Zajrzyj tutaj. Posty, które mogą Ciebie zainteresować: O tym jak to się zaczęło i jakim cudem tyle jeżdżęŻycie Bez Czasu (Meksyk, Hiszpania, Malezja, Grecja)Wspinaczka po skałach w HiszpaniiGrecja to nie tylko plaże (Meteory, wąwóz Enipeas)
Zaplanuj podróż na Kretę Kreta od lat przyciąga turystów niezrównanym połączeniem pięknych plaż, zabytków i różnorodnych kurortów. Odbierz samochód wynajęty z Avis w jednym z sześciu biur wynajmu i sprawdź, co ta piękna grecka wyspa ma do zaoferowania. Krajobraz Krety jest bogaty i różnicowany – zachwycające plaże na północy kontrastują z surowymi klifami na południu. W środkowej części wyspy znajdziesz bogatą roślinność oraz tradycyjne wioski z pobielanymi domkami, w których możesz zobaczyć, jak wygląda prawdziwe wyspiarskie życie. Kreta jest nie tylko piękna, ale posiada też bogatą i barwną historię, która sięga czasów minojskich, czyli liczy sobie ponad 4000 lat. W różnych miejscach wyspy znajdują się relikty jej intrygującej przeszłości. Z archeologicznego punktu widzenia najważniejszym z nich jest pałac w Knossos. Cała Kreta jest owiana mitami i legendami… Nawet jej krajobraz ma swoją historię. Skieruj się w stronę wschodniego zbocza góry Ida, aby znaleźć jaskinię Ideon. Według greckiej legendy narodził się tu Zeus, bóg nieba oraz władca bogów olimpijskich. Warto odwiedzić też Chanię i Rethimnon, gdzie w labiryntach uliczek kryje się eklektyczny miks architektury oraz łaźnie tureckie sąsiadujące z renesansowymi posiadłościami. W obu miejscach znajdują się imponujące fortece, z których możesz podziwiać zachwycający grecki krajobraz. Entuzjaści dobrej kuchni będą w swoim żywiole, próbując różnorodnych dań, takich jak świeże owoce morza, przepyszne sery i soczyste sałatki skropione lokalną oliwą z oliwek. Kiedy zajdzie słońce, możesz przebierać wśród wielu wieczornych atrakcji: od spokojnych tawern po nocne kluby, w których przetańczysz całą noc. Wycieczki po Krecie Ta grecka wyspa daje gościom niezliczone możliwości: możesz odwiedzać miejsca badań archeologicznych, pełne słońca plaże, gwarne kurorty czy tradycyjne wioski z pobielanymi domami. Odbierz samochód wynajęty z Avis, aby poznawać te i inne lokalne atrakcje. Epano Archanes Pojedź z międzynarodowego lotniska w Heraklionie trasą VOAK, A90 i E75, a w pół godziny dotrzesz do pięknej miejscowości Epano Archanes, w której poznasz tradycyjne greckie życie. W pobliżu czekają cztery miejsca badań archeologicznych, a także Muzeum Archeologiczne z wieloma unikatowymi eksponatami odkrytymi w okolicy. Znajdziesz tu też liczne szlaki piesze oraz atrakcyjny plac pełen tradycyjnych restauracji, w których możesz zjeść lunch na świeżym powietrzu na tarasie w cieniu drzew. Jezioro Kournas Pojedź z międzynarodowego lotniska w Heraklionie trasą VOAK/E75, a w niewiele ponad półtorej godziny dotrzesz do jeziora Kournas. To jedyne jezioro słodkowodne na wyspie. Położone jest w zapierającej dech w piersiach scenerii, w otoczeniu gajów oliwnych i gór, i zajmuje obszar około 579 000 metrów kwadratowych. Latem zjeżdżają tu turyści i mieszkańcy, aby zanurzyć się w wodzie, wybrać się na piknik lub popływać rowerem wodnym. Jaskinie Matala Dojazd do Matali z międzynarodowego lotniska w Heraklionie drogą EO Irakliou Faistou zajmuje około półtorej godziny. Tutejsza plaża słynie z jaskiń. Dawniej pełniły funkcję miejsca kultu oraz służyły za schronienie. W niektórych jaskiniach można nadal znaleźć wykute łóżka i ganki. Na południu znajduje się głaz Theosyni – olbrzymia formacja skalna tworząca piękną morską jaskinię. Zamieszkują ją foki i dzikie gołębie.
Wypozyczalnia samochodow Kreta Dobrą radą jest to, by rezerwacją samochodu do wynajęcia zająć się z wyprzedzeniem. Jeśli zarezerwujesz samochód wcześniej, w każdej agencji wynajmu samochodów uzyskasz niższe klienci kochają miasto Kreta za to, że tętni życiem. Znalezienie festiwalu lub wydarzenia kulturalnego to kwestia zaledwie kilku z naszych stawek wynajmu samochodu all-inclusive z gwarancją najniższej ceny, abyś nigdy nie płacił więcej niż trzeba. Nasza gwarancja „Zero ryzyka” zapewnia 100% zwrot różnicy w cenie i gwarantuje beztroskie doświadczenie wynajmu samochodów w mieście Kreta? Uważamy, że to doskonały pomysł – podobnie uważają nasi masz jakieś pytania dotyczące rezerwacji w mieście Kreta, skontaktuj się z nami, a my chętnie Ci pomożemy i udzielimy niezbędnych wskazówek i informacji.